Bez laktozy? Bez glutenu? – W LIDLU bez kłopotu!

Witajcie! W ostatni czwartek miałam okazję uczestniczyć w warsztatach kulinarnych organizowanych przez Lidla-  Bez laktozy? Bez glutenu? – W LIDLU bez kłopotu! Tym razem prowadzącą była nowa ambasadorka  Lidla- Daria Ładocha. Kobieta tajfun (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu).  Tematem warsztatów były posiłki bez glutenu i bez laktozy. Pomyślicie- jakie to na czasie. Niestety, prawda jest taka, że z jednej strony mamy modę na bezglutenowe jedzenie, a z drugiej strony żywność na półkach sklepowych jest coraz bardziej przetwarzana , a zboża, które były dziesięć lat temu są zupełnie innymi, niż te teraz.  Coraz większa liczba ludzi po zjadanych posiłkach czuje się źle, ma uczulenia, alergie pokarmowe. Nic więc dziwnego, że zwiększa się grono ludzi poszukujących alternatyw w dążeniu do lepszego samopoczucia.

Z Darią Ładochą miałam okazję gotować pierwszy raz. Jest to niezwykle miła, energiczna osoba, która zdaje się jest w stanie mówić nie łapiąc oddechu pomiędzy zdaniami czym bardzo mnie urzekła. Wiele blogerek będących na warsztatach przyszło na nie z nadzieją na pomoc – by polepszyć swoją dietę, by zmienić żywienie swojej rodziny, by pomóc swoim dzieciom w zwalczeniu alergii i chorób żywieniowych. Daria wysłuchała nas wszystkie należycie i każdej coś poradziła. Pokazała nam, że wszystkie produkty do diet bez glutenowych i bez laktozowych możemy kupić w Lidlu.

Menu warsztatów z Lidlem składało się z czterech dań:

1. Pasta z zielonego groszku i awokado z prażonym słonecznikiem, chili i kolendrą
2. Krem z białej rzodkiewki z oliwą truflową i suszonymi pomidorami
3. Krewetki duszone na winie z dodatkiem pietruszki z ryżem cytrynowo- miętowym
4. Sorbet z mango z ciepłą śmietanką kokosową
Przepisy prezentuję Wam na zdjęciu poniżej.
 Daria Ładocha chciała nam pokazać jak w prosty i szybki sposób można wyczarować coś naprawdę pysznego. jak sama wiele razy podkreślała uważa (i ja zgadzam się z nią w stu procentach), że posiłki powinno się przygotowywać tak, by nie sterczeć w kuchni pół dnia.
Pracowałam z 2 cudnymi koleżankami : Karoliną z bloga Smyk w kuchni i Olą z Kuchnia Bon Apetit .  Nasze talerze tak spodobały się Panu Fotografowi i innym koleżankom blogerkom, że były obficie obfotografowywane – bardzo nam miło !
Łapcie zdjęcia i patrzcie jak było super!
P.S. Zobaczcie jaki piękny stół przygotował Lidl, zawsze staje na wysokości zadania i aż żal coś kłaść na tak pięknie udekorowanej zastawie.