Carpaccio z ośmiornicy

To nie jest mój przepis. O nie. To przepis mojego męża, który na imprezę Sylwestrową postanowił, że zrobi coś ekstra i że zrobi to zupełnie sam. No i postanowił, że będzie to Carpaccio z ośmiornicy . Pomyślałam sobie, dobra dobra wygraża się. Ale nie żartował. Prześledził kilka vlogów, szczególnie przypadł mu jeden z Włochem mówiącym po polsku.  Najbardziej w jego przepisie pasowało mu to, że ów człowiek nie podawał żadnych proporcji a i w trakcie przepisu przypominało mu się, że czegoś jeszcze nie dodał, że o czymś jeszcze zapomniał. Ot taki chaos. No więc mąż proporcje wymyślił sam. Sos do Carpaccio też. I mamy przepis.

Składniki:

  • 1 ośmiornica 1 kg – u nas mrożona
  • 1 paczka warzyw mrożonych krojonych w słupki 500 g
  • 2 cebule
  • 3-4 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • kilka ziaren pieprzu
  • oliwa z oliwek około 1/5 szklanki
  • 3 ząbki czosnku
  • sok z jednej cytryny
  • pół papryczki chilli
  • pusta butelka plastikowa przecięta w połowie (nam potrzebne dno)
  • sól, pieprz zmielony

Sposób przyrządzenia:

Ośmiornicę odmrażamy. Ta mrożona, którą my kupiliśmy była wyczyszczona, trzeba było jedynie pozbyć się „dzioba” – taka czarna kropka centralnie na głowie ośmiornicy.

W dużym garnku (u nas 5 litrowy) do wrzącej wody wrzucamy warzywa, 2 cebule pokrojone w ćwiartki, liść laurowy, ziele angielskie i pieprz i gotujemy na niezbyt dużym ogniu przez 1,5 h .

Ośmiornice odcedzamy, kroimy ośmiornicę tak, by jej macki pozostały w całości.

Butelkę przecinamy na pół w poprzek w połowie jej wysokości. Następnie od spodu robimy drobne dziurki. Górne krawędzie butelki tniemy tak by powstały nam frędzelki, żebyśmy mieli możliwość „zamknąć butelkę” po napełnieniu ośmiornicą.

Ugotowaną i pokrojoną ośmiornicę upychamy macka po macce na dnie butelki, tak by pomiędzy mackami było jak najmniej miejsca. Następnie składamy wcześniej powstałe frędzelki tak, by zamknęły nam butelkę. Można też na upakowaną ośmiornicę w butelce położyć słoik wypełniony wodą dla obciążenia.

Całość wkładamy na talerzyku do lodówki i chłodzimy 2h. Następnie możemy przełożyć 1 h butelkę owinięta w torbę do mrożenia żywności do zamrażalki (łatwiej będzie nam się nasze carpaccio kroiło)

W tym czasie przyrządzamy marynatę. Oliwę z oliwek mieszamy z sokiem z cytryny, drobno posiekaną papryczką, pietruszką, przeciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku.

Ośmiornicę z butelki wyjmujemy (jeśli zbyt mocno się zmroziła trzeba poczekać aż odtaja na tyle, że bez siłowania wyjmiecie ją z butelki). Kroimy bryłę w cienkie plasterki. Układamy je na talerzu. Polewamy naszą zalewą. Przed podaniem posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i solą morską.

 

P.S. Co zrobić z wywarem? Nie wyrzucajcie go! Można go zamrozić a potem użyć jako bulion do wykonania risotto!