Chłodnik z botwinką

Chłodnik z botwinką to dla mnie wielki znak wiosny w pełni. Zawsze czekam, aż te „pierwsze” nie wiadomo skąd wyrośnięte botwiny przejdą ze straganów precz, aż wszystkie najgorsze nawozy zejdą i dopiero kupuję botwinę. Zazwyczaj ma jeszcze słabo wyrośnięte małe buraczki, ale za to jakie one pyszne i słodziutkie. I wtedy można zrobić chłodnik z botwinką. U nas bez koperku, choć możecie dodać. To nasz osobisty wybór, bo mój P. nie przyjmuje do wiadomości istnienia tegoż cuda. No więc pozbywam się go czasem. Za to wrzucamy dużo szczypiorku i mocno pieprzymy do smaku. Wiem, że niektórzy dodają soku z cytryny- my jednak jesteśmy powściągliwi w tym temacie. Jeśli jeszcze nie jedliście takiego chłodnika z botwinką, serdecznie Wam polecam. Może to właśnie on stanie się Waszym ulubionym.

Składniki:

  • duży pęk botwinki z 6 buraczkami młodymi
  • pęk rzodkiewki
  • szczypiorek pęczek
  • średni ogórek
  • 2 szklanki wywaru warzywnego lub mięsnego
  • 600 ml maślanki naturalnej
  • 100 ml śmietany 12%
  • sól, pieprz
  • garstka listków mięty

Sposób przyrządzenia:

Buraczki odcinamy od liści, obieramy, kroimy w drobną kosteczkę. Liście i gałęzie kroimy drobno. Na patelnię wylewamy bulion i dusimy w nim przez 5-7 minut buraczki. Pod koniec duszenia (na 2 minuty przed końcem) dodajemy łodygi i liście. Zestawiamy z ognia, studzimy. Całość przelewamy do dużego garnka i dodajemy maślanki oraz śmietanę. Mieszamy. Następnie ogórka obieramy, kroimy w drobną kostkę, rzodkiewkę w słupki. Szczypiorek i liście mięty również drobno kroimy. Wszystko dodajemy do bulionu z botwinką i mieszamy. Solimy, pieprzymy chłodnik z botwinki do smaku. Odstawiamy na godzinkę do lodówki do schłodzenia.

botwinka_chlodnik

chlodnik

IMG_20160523_221524_

botwinka_chlodnik_zupa