Indyk pieczony

Kupiłam indyka. A dokładnie gulaszowe z indyka. Indyk pieczony to może troszkę za dużo powiedziane, może lepiej brzmi pieczone gulaszowe z indyka. Zrobione w taki sposób, jakby to wcale nie był indyk a kruchutka wołowina. Na ostro dzięki papryczką. Z sosem, który daje moc i ma moc! Do kaszy, ryżu, ziemniaków. Albo do zjedzenia z sałatką warzywną! I mam dla Was radę- a w zasadzie wyprzedzenie Waszych zapytań- mimo, ze to indyk, jego ciemny kolor uzyskałam mocno rumieniąc mięsko w początkowej fazie przepisu. Koniecznie spróbujcie!

Składniki:

  • pół kg mięsa z indyka gulaszowego
  • 2 ostre papryczki
  • liść laurowy
  • pieprz
  • sól
  • olej rzepakowy
  • 2 łyżki masła
  • ziele angielskie
  • litr wody
  • 1 duża cebula
  • 1 ząbek czosnku

Sposób przyrządzenia:

Cebulę obieramy i kroimy w krążki. Czosnek obieramy.  Podsmażamy je na wysokiej patelni na oleju do zrumienienia. Dodajemy mięso, smażymy do zarumienienia.  Wlewamy wody, doprawiamy papryczką (wrzuciłam w całości), liściem laurowym, pieprzem, solą, zielem angielskim. Gotujemy 15 minut na sporym ogniu. Następnie całość przekładamy do glinianego naczynia z przykryciem, wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 60 minut w 190 stopniach. Pod koniec pieczenia (5 minut przed końcem) zdejmujemy pokrywkę, dodajemy 2 łyżki masła i rumienimy.

Podajemy z ulubionymi dodatkami.

Na inne przepisy z indykiem zapraszam Was tutaj.