Kimchi

Kocham Kimchi. Zawsze, ale to zawsze jeśli w menu restauracji/ knajpki jest Kimchi biorę je bez wahania. I pomyślałam sobie któregoś dnia, że miło by było mieć takie w domu. Co to to Kimchi? Totalnie stare, totalnie topowe danie każdego Koreańczyka. Jedzą oni masakryczne ilości Kimchi i to niezależnie od pozycji społecznej.  Jest kwaśne, ostre, troszkę słodkie. Idealne na podkręcenie apetytu. Jako dodatek do mięs, ryżu, makaronu.

Jeśli chcecie zrobić prawdziwe Kimchi nie możecie używać półśrodków. Trzeba koniecznie! wyposażyć się w jedną z cudniejszych przypraw jakie w mojej kuchni gościły. mianowicie rzecz rozchodzi się o paprykę gochugaru (czyli po koreańsku papryka w proszku). Ostra, lekko dymna. Cudowna. Koreańczycy dają jej do kimchi ogromne ilości, ja jej ilość spolszczyłam.  Trzeba pamiętać, że dodać więcej przyprawy zawsze możecie, ale jeśli z góry dacie jej za dużo….

Drugim produktem, który musicie mieć jest mąka ryżowa. I nie kręćcie głową, że oj tam, oj tam – zastąpię inną. Nie. To właśnie ryżowa tworzy niepowtarzalną mieszankę, kleik otulający główny składnik kimchi- kapustę pekińską.

Na początek zróbcie z kilograma – max dwóch kapusty. Możecie kimchi jeść zaraz po zrobieniu choć najlepsze jest po 2-3 tygodniach.  Bazą mojego przepisu był przepis niezastąpionej Jadłonomii, choć przyznam, że zmienilam proporcje papryki, marchewki, czosnku – i tak jest dla mnie idealnie. Pewnie po czasie opracujecie swoje idealne proporcje.

Składniki:

  • 1 kg kapusty pekińskiej
  • 5 łyżek soli
  • 2 litry wody
  • 1 kalarepa pokrojona w słupki
  • 4 średnie marchewki pokrojone w cienkie paski
  • 5 cm imbiru startego na tarce
  • 3 ząbki czosnku startego na tarce
  • 3-4 łyżki papryki gochugaru
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki mąki ryżowej
  • 1 łyżka cukru
  • 3/4 szklanki wody

Sposób przyrządzenia:

Kapustę kroimy w dość grube kawałki. Prostokąty lub kostkę jak wolicie.  Zalewamy wodą z solą ( 5 łyżek soli w 2 litrach wody). Kapustę dociskamy talerzem z obciążeniem i odstawiamy na 60 minut.

W tym czasie robimy naszą zaprawę- kleik. 3/4 szklanki wody mieszkamy z 2 łyżkami mąki ryżowej i łyżką cukru. Gotujemy na małym ogniu ciągle mieszając, do momentu aż kleik nam mocno zgęstnieje. Odstawiamy, studzimy.

Z naszym kleikiem mieszamy czosnek, imbir, paprykę gochugaru, sos sojowy.

Kapustę mocno i dokładnie odsączamy, dodajemy marchew, kalarepę. Zakładamy rękawiczki (rak, dobrze Wam radzę, papryka lubi zabarwić ręce i jest mega ostra). Warzywa mieszamy z kleikową mieszanką przypraw. Bardzo dokładnie.

Odstawiamy na 2 dni w ciepłe miejsce (gdzieś w kuchni ) a potem przekładamy do słoika i trzymamy w lodówce.