Lunchbox #1

Pierwszy zestaw lunchboxowy na Waszych ekranach. Żeby było prościej w tytułach postów będę Wam wpisywała nr lunchboxów i tak ten będzie oznaczony jako Lunchbox #1 . Jeśli jesteście pierwszy raz u mnie zapraszam jeszcze na przeczytanie wstępu Lunchbox’owego , który znajdziecie tutaj.

Pierwszy lunchbox, bezmięsny, nie specjalnie-  przypadkiem. Ale nie przejmujcie się, przecież nie musicie ściśle trzymać się przepisu, tu macie inspiracje. Jeśli dodacie, odejmiecie jeden składnik nic się nie stanie. Śniadanie u mnie to zazwyczaj owsianka.granola na mleku/ jogurcie naturalnym. Obiady – oparte na tym co sezonowo jest dostępne.

Śniadanie 1:

Jogurt naturalny z granolą i figami

Do pudełeczka wlewamy jogurt naturalny, zasypujemy 3-4 łyżkami granoli i układamy pokrojone na ćwiartki figi. Przepis na granolę znajdziecie tutaj. Jeśli nie chcecie robić granoli możecie użyć zwykłych płatków owsianych. Ja jednak w weekend, w wolnej chwili polecam Wam zrobić granolę!

Śniadanie 2:

Smoothie kiwi/szpinak/banan/chia

  • 1 banan,
  • 2 garści szpinaku,
  • 2 obrane kiwi
  • łyżeczka miodu
  • nasiona chia
  • 1/4-1/3 szklanki wody mineralnej

Wszytko oprócz nasion chia wrzucamy do kielicha blendera, miksujemy do uzyskania jednolitej masy, przelewamy do pudełka, posypujemy chia.

Obiad:

Pieczona dynia z naleśnikowym makaronem

  • Dynia, u mnie pół małej mieszczącej się w ręce (polecam do pieczenia odmianę muscat de provence lub hokkaido)
  • Ząbek czosnku
  • Oliwa z oliwek / olej kokosowy
  • Sól
  • Pieprz
  • Składniki i przepis na boskie naleśniki znajdziecie tutaj (przepis jest na 12 naleśników, możecie zmniejszyć o połowę składniki )

Dyni nie trzeba obierać (hokkaido),  kroimy ją na kawałki, solimy, doprawiamy pieprzem, nacieramy ząbkiem czosnku  (najlepiej posiekać),  polewamy 2 łyżkami oliwy z oliwek, dokładnie mieszamy. Wstawiamy  na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, do piekarnika na 180 stopni termoobieg na 15-20 minut (im mniejsze kawałki tym szybciej) .

Gotowe naleśniki (polecam robić na 2 patelnie, jest szybciej) zwijamy w rulonik,  kroimy na tasiemki 1-1,5cm, wkładamy do pudełeczka razem z upieczoną dynią. Całość możecie polać oliwą z oliwek lub kremem balsamico.

img_20160920_215751_

 

 

 

  • HAART blog DIY

    O matko, jak to smacznie wygląda 🙂

    • O jak miło, że mnie tu odwiedziłaś 🙂 <3 Bardzo Ci dziękuję, zapraszam częściej 🙂

  • Matka Gagatka

    Mniam!
    Ze śniadania pewnie bym wyszła szczęśliwa, ale głodnawa, może dorzucić rodzynki albo jakiegoś świeżaka?
    Smothie – pycha. Brawo dla tego, który wymyślił, że można mieszać banana ze szpinakiem! Ja zastępuję chia siemieniem, ale przepis polecam, jest genialny!
    A pieczona dynia… Wszelakie dyniowe jestenią smakują jakoś lepiej 🙂
    Pozdrawiam, smaczności!

    • Akurat w granoli zawsze mam masę orzechów i miodu więc mnie starcza 🙂 ale oczywiście jeśli ktoś wie, że to za mało to może śmiało dorzucić swoich ulubionych produktów. To właśnie jest fajne w lunchboxach , ze nie musisz sie ściśle trzymac przepisu możesz coś dodać,coś wymienić. Bardzo mi miło, że Ci się podoba <3 Pozdrawiam i zapraszam do siebie :))

  • bastalena

    Pożeram wzrokiem te wspaniałości! I sama nie wiem, które lepsze 🙂

    • bardzo Ci dziękuję 🙂 dopiero się rozkręcam, więc mam nadzieję, że będzie tylko lepiej 🙂