Paszteciki z kapustą i grzybami

Kto ich nie kocha! Paszteciki z kapustą i grzybami goszczą w miłym akompaniamencie barszczyku na wielu wigilijnych stołach. Mam dla Was taki mój przepis krok po kroku. Jest sprawdzony. Farsz można zrobić tak naprawdę kilka dni wcześniej (tak ze 3 i włożyć do lodówki). Ja w tym roku zaryzykowałam i moje Paszteciki z kapustą i grzybami zrobiłam już tydzień przed Świętami, upiekłam i …. zamroziłam. Nigdy tak nie robiłam, ale wiele osób uważa, że są super też takie. Ponieważ w tym roku chciałam zrobić troszkę więcej na rodzinne spotkanie a wiem, że wszystkiego nie da się zrobić w 1 dzień, zdecydowałam się na ten krok.

Składniki:

Na farsz

  • 500 g pieczarek
  • 2 szklanki suszonych grzybów
  • 2 duże cebule
  • 500 g kapusty kiszonej
  • sól
  • pieprz
  • 3 łyżki masła

Na ciasto

  • 25 g drożdży świeżych lub 7 g suszonych (ja używam świeżych)
  • szklanka mleka
  • 1 łyżka cukru
  •  1 żółtko
  • 300 g mąki
  • 100 g masła miękkiego

Na wierzch pasztecików

  • 1 jajko
  • sezam/mak/ czarnuszka/kminek do posypki

 

Sposób przyrządzenia:

Grzyby moczymy na noc w ziemnej wodzie. Na następny dzień odcedzamy, drobno siekamy albo blendujemy. Kapustę płuczemy,  odcedzamy w sicie, wyciskamy z wody bardzo dokładnie, kroimy drobno.

Pieczarki myjemy, ścieramy na tarce o dużych oczkach.

Cebulkę drobno siekamy, dusimy na 2 łyżkach masła. Dodajemy pieczarek, i grzybów. Dusimy około 20 minut. Dodajemy kapusty, solimy, pieprzymy. Dusimy jeszcze około 30 minut, pod koniec dodajemy łyżkę masła. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia!

Drożdże mieszamy z cukrem, zalewamy ciepłym (ale nie gorącym mlekiem), dodajemy 2 łyżki mąki, mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia drożdży (około 15 minut).  Po tym czasie dodajemy mąki, miękkiego masła, 1 żółtko i całość dokładnie mieszamy mikserem planetarnym lub ręcznie do uzyskania gładkiej i pulchnej masy, odrywającej się od rąk.  Odstawiamy na 45 minut do wyrośnięcia.

Piekarnik nastawiamy na 190 stopni , funkcja góra – dół.

Ciasto wałkujemy na prostokąt około 40 -45 na 35 – 40 cm. Dzielimy na cztery części (patrz zdjęcia poniżej). Na skraju każdego z dłuższych boków, wzdłuż układamy farsz (znów rysunek na dole. Zdecydowanym, ale delikatnym ruchem rolujemy ciasto tak by została nam jeszcze przestrzeń do połączenia jednego dłuższego boku prostokąta z drugim (na zdjęciu poniżej widać). Następnie łączymy całość, tak żeby powstał nam rulonik. Roladkę kroimy co 4-5 cm.  Tak samo robimy z pozostałymi 3 kawałkami ciasta.

Wszystkie paszteciki smarujemy rozmąconym jajkiem. Na wierzch możemy posypać kminkiem, makiem, sezamem, czarnuszką. To co lubicie.

Pieczemy 25 minut do zarumienienia.

Po całkowitym wystygnięciu pasztecików możecie je zamrozić.