Ptysie z mascarpone i advokatem

Są boskie. A krem genialny! Ptysie z mascarpone i advokatem  idealnie będą pasowały do Waszego styczniowego menu. advokat Oczywiście każdy ma swoje proporcje alkoholu do serka. Ja starałam się te proporcje wyważyć tak, by smak advokatu był dość wyczuwalny, ale nie na tyle by całkowicie zdominować smak serka. I wiecie co? Udało się! Do kremu użyłam likieru advokat Krupnik. Miło gęsty i bajecznie jajeczny. Dodany do kremu sprawia, że ten robi się aksamitny w konsystencji. Koniecznie spróbujcie!

Składniki:

  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka mąki
  • 125 g masła
  • 3 duże jajka L, lub 4 M
  • opakowanie serka mascarpone
  • 70 ml likieru Krupnik Advokat
  • opcjonalnie: polewa czekoladowa, posypka do ozdoby

Sposób przyrządzenia:

Masło topimy w rondelku, dodajemy wody. Gotujemy. Następnie dodajemy mąkę energicznie mieszając, tak by masa nie przywierała do dna garnka. Mieszamy aż do momentu uzyskania jednolitego ciasta, lekko szklistego. Ciasto powinno Wam bez problemu odchodzić od ścianek. Ściągamy z palnika. Studzimy.

Do całkowicie wystudzonej masy dodajemy jajka i miksujemy do uzyskania jednolitej masy (u mnie około 2- 2,5 minuty).

Masę przekładamy albo do worka cukierniczego albo do torebki śniadaniowej/ foliowej. Przy drugim wyborze odcinamy jej jeden koniuszek.

Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia nakładamy porcje ciasta w dość dużych odstępach od siebie (zostawcie sobie po te 4-5 cm z każdej strony.

Pieczemy 25-30 minut w temperaturze 200 stopni.

Po upieczeniu studzimy, kroimy w poprzek.

Serek mascarpone miskujemy z likierem (ja użyłam likieru Krupnik Advocat) do otrzymania gładkiej masy i całkowitego połączenia się tych dwóch składników.  Gotową masę nakładamy na spód ptysia i przykrywamy „czapeczką”. Tak samo robimy z pozostałymi.

Jeśli macie ochotę możecie swoje ptysie ozdobić polewą czekoladową, posypką z orzechów, migdałów czy wiórek kokosowych.

Smacznego!