Sernik chałwowy

Tak, przyznaję się bez bicia. Świąteczny nastrój troszkę już mi się udziela. Ze Świętami zawsze kojarzą mi się serniki (między innymi). No i tak sobie pomyślałam, że skoro ten iście świąteczny nastrój już mnie złapał to zrobię takiego serniczka.  No, ale bardzo chciałam, żeby to nie był taki zwykły sernik. Zrobiłam więc Sernik chałwowy . Ale to nie wszytko- w tym serniku jest jeszcze banan. A co tam! Jak mawiają niektórzy – słodycze muszą być słodkie! Sernik jest pyszny, szczególnie dobry na drugi dzień. Polecam Wam zastosować polewę z gorzkiej/ deserowej czekolady, żeby całość nie była troszkę za mdła. Fani chałwy będą zachwyceni!!! Obiecuję!

Uwaga! Podane poniżej proporcje na tortownicę 20 cm średnicy.

Składniki:

  • 500 g sera z pudełka
  • opakowanie biszkoptów (okrągłe)
  • 3 żółtka
  • 3 białka
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 banan dojrzały zblendowany
  • 1 laska wanilii
  • 100 g chałwy
  • 100 g masła miękkiego
  • opcjonalnie polewa czekoladowa

Sposób przyrządzenia:

Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni w trybie góra- dół.

Masło ucieramy z cukrem pudrem. Dodajemy po jednym żółtku i ucieramy całość na puszystą masę. Dodajemy ziarna z laski wanilii, mąkę ziemniaczaną. Dokładnie mieszamy.

Teraz do masy dodajemy ser- na kilka razy, każdorazowo do uzyskania gładkości. Następnie dodajemy zblendowanego banana.

Białka ubijamy do sztywności.

Delikatnie łyżka po łyżce przekładamy je do masy serowej mieszając najlepiej łopatką. Gdy całość zostanie wymieszana wrzucamy do ciasta pokruszoną chałwę.

Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, natłuszczamy, opruszamy mąką. Na dno formy wykładamy biszkopty. Wylewamy masę do tortownicy.

Pierwsze 60 minut pieczemy sernik w 175 stopniach, następnie w 150 stopniach przez 15 minut.

Po  upieczeniu studzimy. Polewamy czekoladą.

Sernik chałwowy gotowy!

 

  • Jeśli w grę wchodzi chałwa, to poproszę bez gadania…
    🙂