Sezonowość

Tak. Sezonowość. Jestem nią zafascynowana. Ten post miał powstać wieki temu. Ale wyszłam z założenia, że żeby prawić komukolwiek morały, trzeba mieć solidne ku temu podłoże w postaci wiedzy. Wiec czytałam, szukałam, dokształcałam się. Zasięgałam rad osób, które z sezonowością mają do czynienia na co dzień, od kuchni. Są rolnikami i w zasadzie żyją według kalendarza siewów, zbiorów.

Dzisiejsze czasy obfitują w pełną gamę różnorodnych produktów. Ich dostępność jest coraz to większa i dzięki temu zuchwale można rozkoszować się porzeczkami, agrestem w środku zimy. Ale czy warto? Czy zastanawialiście się nad wartościami odżywczymi jakie stoją za tymi produktami?

Oczywiście wszyscy „po zimie” jesteśmy mocno stęsknieni za zielenią, świeżością warzyw i owoców. Niektórzy nie wiedzą, że nowalijki są bardzo często hodowane w szklarniach, nie raz nawożone związkami azotu.

Związki azotu mają to do siebie, że przyswajane są przez młode rośliny w takiej ilości jaką im się zaaplikuje. Nadmiary gromadzą w korzeniach (np. rzodkiewka!) i liściach (sałata!). Jeśli więc zobaczycie w kwietniu bajkowo zieloną i wyrośniętą sałatę na rynku a pani bazarowa zapewnia Was, że to „nasza sałata, niepryskana” wiedzcie, że coś jest na rzeczy.  Alternatywą są nowalijki z upraw ekologicznych- naturalny kompostownik sprawia, że śmiało możemy jeść młode rośliny bez obaw o własne zdrowie.

I tu z pomocą przychodzą lokalni dostawcy. Na całe szczęście ludzie coraz częściej chcą wiedzieć co jedzą, w jakich okolicznościach rosły przez nic jedzone warzywa i owoce. Pamiętajcie, że sami możecie stworzyć swój nowalijkowy raj- na parapecie lub balkonie, we własnym ogrodzie- szczypiorek, rukola, rzodkiewka, mini marchewki, natka pietruszki, pomidorki koktajlowe- to wszytko może być w Waszym zasięgu.

W załączonym pliku oddaję Wam Kalendarz Sezonowości. Na nadchodzące miesiące. Na przyszłość. Będzie uzupełniany. W tym miejscu chciałam podziękować niesamowitym Warzywom od Zbrojki. Za wsparcie i konsultacje z pierwszej ręki. Jest to gospodarstwo rolne w Zastowie. Dzięki takim ludziom możecie cieszyć się prawdziwymi, polskimi świeżymi warzywami i owocami prosto od rolnika. Ola, która jest młodszą reprezentantką Warzyw od Zbrojki tak pięknie opowiada o swojej pracy, a ja mam wrażenie, że również pasji :

„Warzywa Od Zbrojki to małe tradycyjne gospodarstwo obok Krakowa. Uprawą ziemi zajmowali się już moi pradziadkowie i tak z pokolenia na pokolenie przekazywana jest rolnicza wiedza. Ja (Zbrojka) świadoma zdrowego odżywiania i pragnąca jeść tylko wartościowe i zdrowe produkty, postanowiłam rozpocząć uprawę warzyw na niewielką skalę z jak najmniejszą ilością sztucznych nawozów i środków chemicznych. Do uprawy stosujemy nawozy naturalne od kur oraz koni a także wykorzystujemy szczątki roślinne. Warzywa staramy się zabezpieczać przed szkodnikami naturalnymi metodami ( oprysk z kiszonej pokrzywy czy skrzypu, główki czosnku w ziemi obok pomidorów). Aby ograniczyć ilość chwastów, podścielamy uprawy czarnymi matami co wyklucza stosowanie chemicznych środków walki z chwastami. Ponadto zagony plewimy ręcznie lub mechanicznie przy użyciu maszyn rolniczych. Głównie zajmujemy się uprawą warzyw zielonych (natka pietruszki, koper, zielona cebulka, szczypiorek, sałaty, rukola, jarmuż). Oferujemy też warzywa i owoce sezonowe (dynia, cukinia, fasolka szparagowa, rzodkiewka, kalarepa, marchew, burak, burak liściowy, szpinak).”

I jeszcze jedno słowo ode mnie ! Pamiętajcie, że takie ekologiczne warzywa i owoce muszą mieć swoją cenę, niestety droższą, ale uważam, że świadome spożywanie produktów jest tego warte i czasem lepiej kupić mniej a rozkoszować się zdrowym i pysznym produktem!

P.S Kalendarz sezonowości będzie stale aktualizowany! KALENDARZ SEZONOWOŚCI

sezonowosc

warzywa_sezonowe

owoce_sezonowe