Śledzie w pomidorach i cebulce

Śledzie w pomidorach i cebulce chodziły za mną od dawna. Kocham śledzie w każdej postaci, ale takich jeszcze nie robiłam! I bardzo żałuję. Większość przepisów jakie napotkałam radziła poddusić cebulkę. Tak też zrobiłam. Ale nie użyłam koncentratu pomidorowego a własnych pomidorów przetartych latem. No i oczywiście zaszalałam z przyprawami. Nie są więc jak większośc przepisów w internecie z rodzinkami, lub po prostu z cebula i pomidorami, ale dodałam do nich majeranku (sporo majeranku) i goździki. Pieprzu tez troszkę mają. To sprawia, że są lekko korzenne, słodkie i ostre zarazem. Idealnie. Koniecznie spróbujcie, jeszcze zdążycie.

Składniki:

  • 9 -10 filetów śledziowych matjas (mogą być w oleju)
  • 3 duże cebule
  • 300 ml przecieru pomidorowego domowej roboty (jeśli nie macie koncentrat pomidorowy 100 g, można też zrobić pół na pół)
  • 3 łyżeczki majeranku
  • około 15 goździków
  • 3 liście laurowe
  • 3 ziela angielskie
  • 1 łyżka cukru
  • szczypta soli
  • 1/3 łyżeczki pieprzu
  • 6 łyżek oleju

Sposób przyrządzenia:

Filety śledziowe myjemy,  moczymy (ja to robię tylko około godzinkę, nie lubię takich mocno rozmiękczonych). Kroimy w dzwonki około 4 cm.

Cebulę kroimy w piórka. Dusimy na oleju. Ma się zeszklić, absolutnie nie zarumienić. Dodajemy przecieru pomidorowego. koncentratu. Mieszamy. Dodajemy majeranku, goździków, pieprzu, ziela angielskie, liście laurowe, szczypty soli. Mieszamy. Dusimy 5 minut. Studzimy.

Gdy masa całkowicie wystygnie dodajemy do niej śledzie, dokładnie mieszamy i przekładamy do słoika. Słoik wstawiamy do lodówki do przegryzienia się wszystkich składników. Na drugi dzień będą już dobre!

Smacznego!