Tofu z makaronem ryżowym

Podobno bloger kulinarny nie powinien przyznawać się do takich rzeczy. I to jeszcze w dzisiejszych czasach i przy dzisiejszej modzie. To co napiszę jest całkowicie nie modne a wielu wegetarian zmrozi. Ale do odważnych świat należy, a ja cały czas się jakoś z nim mijałam. I w końcu się spotkaliśmy. To mój pierwszy raz z tofu. Kurtyna. Żałuję. Owszem. Tak, tak – mówiliście, że pyszne. „No ale jak to, TY nie jadłaś? NO WIESZ?! ” Jest świetne, choć w nieobrobionej postaci- dla mnie bardzo nijakie. Ale ja postanowiłam ze zamarynować a potem podsmażyć. Do tego masa dodatków. Wyszło zaskakująco bosko, i choć pewnie nic nie zastąpi mi kawałka mięska, to na pewno jest jego alternatywą. Zapraszam Was na Tofu z makaronem ryżowym .

Składniki:

  • paczka tofu (u mnie 200 g)
  • 1 duża marchewka
  • 2-3 cm imbiru
  • duży ząbek czosnku
  • sos sojowy (1/4 szklanki)
  • papryczka chilli
  • 2 łyżki soku z limonki
  • łyżka syropu klonowego
  • 2-3 łyżki rozdrobionych orzeszków ziemnych
  • 1 łyżka czarnego sezamu
  • cebulka dymka (zielona część, 2 gałązki)
  • makaron ryżowy (u mnie około 100 g)
  • olej rzepakowy/ olej kokosowy/olej z orzeszków ziemnych

Sposób przyrządzenia:

Imbir drobno kroimy, tak samo postępujemy z czosnkiem. Oba składniki wrzucamy do miseczki. Dolewamy sosu sojowego, syropu klonowego, pokrojonej w cienkie plasterki papryczki chilli, soku z limonki. Całość mieszamy.  Odstawiamy.

Tofu kroimy w kostkę. Wrzucamy do miseczki z zalewą ostrożnie mieszamy i odstawiamy na pół godzinki do przejścia smaków.

Marchewkę obieramy, robimy z niej makaron (ja go robię za pomocą obieraczki). Makaron sojowy gotujemy według przepisu na opakowaniu.

Na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju rzepakowego lub kokosowego wykładamy zamarynowane tofu razem z zalewą, Smażymy na średnim ogniu delikatnie mieszając (około 5 minut). Dodajemy makaronu ryżowego, by przeszedł smakiem zalewy, oraz orzeszki ziemne.

Wykładamy na talerz tofu, makaron ryżowy, makaron z marchewki. Posypujemy sezamem i pokrojonym drobno szczypiorkiem z cebulki.