Tort leśny

Tort leśny. Tak go nazwałam, dlatego, że do środka włożyłam to, co tak starannie przerabiałam latem. By w takie dni jak dziś cieszyć się smakiem jagód, jeżyn, dzikich malin. Uwielbiam leśne owoce! W każdej postaci. Zazwyczaj robię z nich konfitury, które w jesienno- zimowe dni lądują to na naleśniku, to w cieście, to własnie w torciku robionym z miłością. Moje torty to nie jakieś dzieła sztuki. Maja smakować wybornie. nigdy nie nasączam tortów alkoholem a sokiem owocowym: najczęściej z cytryny(posłodzony). Uważam i zawsze uważałam, że do tortu można napić się kieliszek alkoholu a tort ma smakować owocami, mocnym kremem czekoladowym, prawdziwą bitą śmietaną. Ale to oczywiście kwestia gustu.

Składniki:

Na ciasto:

  • 8 jajek (temperatura pokojowa)
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Dekoracja:

  • sok z jednej cytryny
  • 2 łyżeczki cukru
  • 600 g śmietany 36% do deserów
  • 4 łyżki cukru pudru
  • domowej roboty dżem jagodowy
  • domowej roboty dżem malinowy
  • opcjonalnie mrożone latem owoce- u mnie maliny, jeżyny

Sposób przyrządzenia:

Białka oddzielamy starannie od żółtek. Ubijamy białka na sztywną pianę ze szczyptą soli. Następnie stopniowo dodajemy cukier i miksujemy aż do momentu całkowitego rozpuszczenia cukru. Gdy kryształki nie będą wyczuwalne dodajemy żółtka. Miksujemy. Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia i dodajemy stopniowo do masy mieszając już nie mikserem a drewnianą łyżką. Musimy tak mieszać by nie było grudek. Gdy masa jest jednolita przelewamy ją do wyłożonej papierem i wysmarowanej tłuszczem foremki (tortownica 27 cm średnicy). Pieczemy 45 minut w 180 stopniach. Na początku biszkopt rośnie by przez ostatnie 10 minut pieczenia lekko opaść. Nie można otwierać piekarnika w trakcie pieczenia. Po upływie 45 minut wyłączamy piekarnik i zostawiamy ciasto do ostygnięcia.

Inna metodą jest szybkie wyciągnięcie biszkoptu po upieczeniu i zrzucenie go z 1 metra  ;). Działa – ciasto nie opada.

Gdy ciasto ostygnie dzielimy je na 2 lub 3 płaty. Wyciskamy sok z cytryny i słodzimy go 2 łyżkami cukru. Dodajemy do niego pół szklanki wody. Takim sokiem namaczamy biszkopt, delikatnie, by nie był zbyt wilgotny ( nakładamy powoli po łyżeczce soku miejsce obok miejsca, tak by cały płat był nasączony)

Mocno schłodzoną śmietanę przelewamy do miski, miksujemy przez minutę na wolnych obrotach, dodajemy cukru pudru. Zmieniamy obroty na najwyższe i miksujemy do uzyskania puszystej masy.

Na pierwszą warstwę nakładamy dżem jagodowy – nie żałujcie sobie, następnie bitą śmietanę. Na bitą śmietanę kładziemy lekko odmrożone owoce – u mnie jeżyn i malin.Przykrywamy drugim blatem. Drugi blat smarujemy dżemem malinowym potem bitą śmietaną.  Kładziemy trzecią warstwę. Teraz bitą śmietaną smarujemy górę trzeciego blatu i całe boki tortu. Równomiernie rozkładamy łopatką. W celu uzyskania „rustykalnego” wyrazu nie bójcie się nieco odsłonić ciasta z boków i pozwolić kremowi na pewne nierówności !

Jeśli macie ochotę możecie polać ciasto polewą czekoladową. Pamiętajcie, że nie może być ona bardzo gorąca, bo bita śmietana się zetnie.